Moje Jeżyce...śladami bohaterów Jeżycjady

Osiem lat spędzonych na ukochanych Jeżycach powoli dobiega końca. To był piękny czas i najlepsze lata, jakie spędziliśmy w Poznaniu. 

Lubiłam "swoje miejsca" na Jeżycach i ulice, które codziennie przypominały mi przygody bohaterów Jeżycjady. Spacerując Dąbrowskiego skręcałam w Kochanowskiego, by po chwili znaleźć się na Słowackiego i przejść ulubioną częścią tej ulicy. Odwiedzałam kamienicę z wieżyczką, w której mieszkała Czesia ze swoją wspaniałą, artsytyczną rodziną, a przed moimi oczami od razu pojawiały się sceny z Szóstej klepki

Ulicę Roosevelta zeszłam niezliczone ilości razy, podobnie jak Krasińskiego, zaglądając w okna tych szczególnych kamiennic i wypatrując ukochanych bohaterów książek Małgorzaty Musierowicz. To nadal moja ulubiona trasa, prowadząca do Parku Moniuszki, w którym nie tylko odegrały się ważne miłosne sceny z Jeżycjady, ale i do którego lubiła zachodzić Gabrysia Borejko, by przywitać się z drzewami. Dla mnie też było i jest to miejsce wyjątkowe, do którego, po raz kolejny, wybiorę się zaraz po dokończeniu tego wpisu. 

Idąc ulicą Mickiewicza zawsze zastanawiałam się jak pięknie musiały prezentować się żółte drzwi prowadzące do mieszkania Anielki i Bernarda, ale i tak najbardziej wyczekiwałam spotkania któregoś z bohaterów kamienicy przy Rossevelta 5 czy chociaż pamiętnego pana Maciołki, spacerującego z psem.

Wracając z Parku Moniuszki zasuwałam pod lekką górkę, by zajrzeć na Teatralkę, gdzie rozkwitła miłość Pulpecji i Baltony i gdzie, w drugiej częśći Jeżycjady pojawia się postać ciotki Lili. Czytając tę książkę lata temu zwróciłam uwagę na to wyjątkowe imię i tę ciekawą postać. A  dzisiaj mam nadzieję, że za kilka lat moja Lila sięgnie po pierwszą część tego pięknego, literackiego cyklu. 

Idąc tą trasą, za każdym razem podziwiałam budynek i schody Teatru Wielkiego, z których spektakularnie spadał Maciek Ogorzałka, a po których ja tyle razy wspinałam się by obejrzeć i posłuchać najpiękniejszych oper świata.

Jeżyce to jednak nie tylko miejsce pełne bohaterów Jeżycjady, ale i tętniąca życiem dzielnica
w samym centrum Poznania, w której odkryjecie najwspanialsze smaki świata. 

Wybierając się na zwiedzanie i spacer książkowymi ścieżkami można tu skoczyć na pyszny makaron, domowej roboty, który podają w Południu (na Mickiewicza), odwiedzić najpopularniejszą obecenie ulicę Kościelną, gdzie czeka domowy chleb od Zakwasu, jedzenie w mini porcjach (po kilka złotych)
w Kombinacie, gdzie spróbujecie w ten sposób wielu różnych smaków, piękna i instagramowo-różowa kawiarnia Wypiekarnia czy eko sklep Biorę, w którym kupicie produkty na wagę i zapakujecie je do swojego pojemnika. A za rogiem (na Żurawiej) czeka na Was pizza na slajsy SZTOS, która jest prawdziwym sztosem.

Po zrobieniu zakupów na Rynku Jeżyckim, który jest nieopodal i ugina się od pięknych kolorów owoców i warzyw znajdziecie się w drugiej cześci dzielnicy. Na Kraszewskiego złapiecie bajgla od Króla Jana albo zasiedzicie się w przytulnym Świętym, a skręcając w Szamarzewskiego traficie do najpopularniejszej w Polsce kwiaciarni KWIATY&MIUT, za którą czeka kulinarne królestwo tej części Jeżyc. Zaczynając od HAPPA TO MAME, czyli jedynych w swoim rodzaju japońskich słodkości, hipsterskich Yeżyce Kuchnia, aż po popularną FALLĘ (na Wawrzyniaka) czy Pizzę pod Lasem,
zaraz obok.

A to tylko kilka z propozycji, jakie ma dla Was ta najlepsza w Poznaniu dzielnica. To co, kiedy planujecie napisać swoje własne #jeżycestory?

Aneta

Blog Hog Studio

Zakupy razem:

0.00

Sposób i koszt dostawy wybierzesz w następnym kroku

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów